Pierwszy wpis: chaos, Skoda i tajemnica lodów
Więc...
Pierwszy post/wpis/wrzutka/artykuł/nazwijcietojakchcecie - ląduje na testowym blogu.
Dzisiaj mielę pierwszy wpis na tym oto blogu. Chcę przetestować jego możliwości w praktyce, zanim zacznę coś poważniejszego.
Jako że jestem nowicjuszem w pisaniu blogów (chociaż w pracy trochę wpisów na firmową stronę już zamieściłem i stałem się mistrzem tajemnej, antycznej i zapomnianej sztuki "Ctr+C, Ctrl+V") to jest to moja pierwsza styczność z serwisem typu blog, kliknij i udostępnij, zapomnijoszerokopojetejprogramistycznejedycjistronyblablabla - czyli miej ograniczoną kontrolę, za to szybko i bezboleśnie.
Tak. Jestem informatykiem.
Tak. Jestem AI freak.
Tak. Uwielbiam memy.
Tak. Uwielbiam Japonię, anime i wszystko, co jest Japan-made.
Tak. Słucham metalu, Eurobeat, Nightcore, AI music... Dalej wymieniać?
Tak. Uwielbiam grać, urodziłem się jako gracz, ale przestałem, bo dostałem strzałą w kolano...
Tak. Będzie czasem bez sensu, chaotycznie oraz miszmasz, gorzej niż w ruskim czołgu (ups... Tak. Czarny humor też lubię)
Tak. Możecie totalnie nie rozumieć o czym mówię.
Tak. Może ze mnie wyjść filozof za 5 zł.
Oficjalnie dostaliście ostrzeżenie. :)
*Przed czytaniem tego bloga zapoznaj się, z ulotką której nie ma albo skontaktuj się z anonimowym psychiatrą w celu analizy porównawczej mózgu, oraz wyimaginowanym lekarzem, aby dostosować dawkowanie wody z kranu. (Że co?????)
Dobra. Dość gadania. Przechodzimy do mięsa.
Pierwszą funkcjonalnością, jaką chcę przetestować, jest interfejs edytora oraz łatwość w tworzeniu, edytowaniu oraz publikacji prostych tekstowych postów.
Pierwsze wrażenia:
- pisze się jak w Wordzie
- standardowe opcje edycji
- fajna funkcjonalność jeśli chodzi o gotowe szablony typu nagłówek, podtytuł, akapit
Jeśli ktoś nie wyszedł wczoraj z jaskini oraz chociaż raz miał przed sobą klawiaturę, dostęp do notatnika albo worda to myślę, że nie będzie miał problemu z edycją tekstu.
Z minusów, jakie zauważyłem to brak separatorów w edytorze tekstowym (chyba że jeszcze nie odkryłem tej tajemnej wiedzy!!!! Ha!), za to jest możliwość edycji wpisu poprzez HTML. Dzisiejszy wpis jest typowo wordowy. Myślę, że następny będzie testowaniem oraz bawieniem się w HTML.
So...
Nie mam pomysłu na dalszą pisaninę. Mogę jedynie rzucić wam pierwsze punkty, które będę testował (kolejność tak jak mi wchodzi do głowy, chaotyczna i czasem bez sensu):
- wrzucanie grafik
- osadzanie linków
- możliwości HTML
- wygląd oraz personalizacja bloga
- na jak dużo mogę sobie pozwolić, jeśli chodzi o szeroko pojętą edycję czegokolwiek tutaj (tak, myśl wypowiedziana na jednym wydechu - i nie jest to wydech od skody [dlaczego mi przyszła na myśl skoda? Czyżby z memu - Mmmm... Skodunia. ???])
(W tym momencie autor - czyli ja - wrócił do poprzednich akapitów, poprawiając je jak szalony).
Dobra. Dość tego dobrego. Nie dam wam polizać więcej. Bo nie.
I na koniec cytat:
"Tajemnica. Jest jak lody.
Jak za dużo poliżesz. To mózg ci zamarznie."
Także tego. Do następnego.